Nasz Blog

Najciekawsze informacje z branży

3 branże, w których czekamy na płatności bezgotówkowe

Wystarczyło kilka lat, by płatności mobilne zrewolucjonizowały to, jak dokonujemy zakupów. Obecnie na Polskim rynku znajduje się prawie 40 milionów kart płatniczych, z czego znakomitą większość stanowią karty zbliżeniowe. Płatności smartfonem to codzienność już dla 6 milionów Polaków. W dobie praktycznych i łatwych w obsłudze rozwiązań technologicznych papierowe pieniądze powoli odchodzą do lamusa. Istnieje jednak kilka branż, które nie potrafiły dotrzymać kroku idei mobilności. Na szczęście: i one powoli zaczynają dostrzegać swoje błędy.

Gotówką nie zapłacimy?

Według szacowań NBP płatności bezgotówkowe stanowią w Polsce prawie 90% wszystkich transakcji, a ponad połowa z nas wprost deklaruje, że jeśli ma wybór, to woli nie płacić gotówką. Liczba terminali POS w Polsce to już ponad 650 tysięcy i wzrasta z dnia na dzień. Co oczywiste, decydująca jest dla nas szybkość i wygoda tej formy płatności. Nie bez znaczenia jest również wspierany przez banki i rząd program „Polska Bezgotówkowa”, dzięki któremu dowolny punk handlowo-usługowy i urząd może za darmo otrzymać terminal.

Choć wciąż jeszcze daleko nam do Szwecji – tam, w witrynach restauracji i sklepów, nierzadkim widokiem jest tabliczka z napisem ,,no cash accepted’’ (ang. nie przyjmujemy gotówki). Dynamiczny wzrost transakcji internetowych dodatkowo potwierdza, że konsumenci pragną szybkich, wygodnych i łatwych w obsłudze rozwiązań. Jednak nie wszystkie branże wychodzą naprzeciw ich oczekiwaniom. Gdzie jeszcze doskwiera nam brak nowych technologii i w jakich branżach powinny one zawitać na stałe?

Mobilny jak urząd

Z płatnościami mobilnymi na bakier są wciąż niektóre placówki samorządu terytorialnego: mimo, że mija półtora roku od startu programu upowszechniania płatności bezgotówkowych, realizowanego przez KIR we współpracy z Ministerstwem Przedsiębiorczości i Technologii. Obecnie szacuje się, że jeszcze w co drugim urzędzie w Polsce nie można dokonać płatności kartą bądź telefonem. W nich petenci mogą uregulować swoje należności jedynie gotówką – co bywa szczególnie uciążliwe, gdy w urzędowej kolejce czekamy godzinę tylko po to, by być odesłanym z kwitkiem.

Co ciekawe, jeszcze do niedawna wiele jednostek administracji publicznej za płatność kartą pobierało dodatkową prowizję. Choć upowszechnienie transakcji bezgotówkowych obejmuje coraz więcej urzędów – które od września tego roku są objęte programem „Polska bezgotówkowa” –  wciąż brakuje terminali zarówno w urzędach miast i gmin, jak też w urzędach marszałkowskich i wojewódzkich, starostwach powiatowych czy na komisariatach policji.

Ubezpiecz się bez gotówki

Dla agentów ubezpieczeniowych sprzedających polisy, a także dla ich klientów, realizacja płatności stanowiła nie lada wyzwanie. Dotychczasowy model transakcji, oparty na tradycyjnej płatności gotówkowej lub przelewie bankowym, czynił całą procedurę mniej płynną i pochłaniającą więcej czasu. Klienci, którzy chcieli kupić ubezpieczenie u agentów, musieli wcześniej przygotować gotówkę – mimo, że dopiero podczas rozmowy dowiadywali się o konkretnej wysokości składki. Ten enigmatyczny model, w którym klient może jedynie domyślać się, ile potrzebuje gotówki, wciąż stanowi normę.

Odpowiedzią na oczekiwania klientów –  oraz agentów, którzy niemało czasu poświęcają na dopilnowanie finalizacji transakcji – jest aplikacja mobilna TubaPay sparowana z terminalem płatniczym. To innowacyjne i w pełni bezpieczne rozwiązanie pozwala dokonać płatności za polisę od ręki: przy użyciu karty płatniczej lub telefonu. Aplikacja stanowi ułatwienie dla agentów: umożliwia automatyczne rozliczenie sprzedaży, która wędruje bezpośrednio na konto ubezpieczyciela. Co ciekawe, dostęp do aplikacji i portalu obsługującego płatności jest zupełnie bezpłatny.

Los na loterii

Mało kto może się tego spodziewać, lecz zgodnie z sondażem CBOS aż połowa Polaków przyznaje się, że wydaje pieniądze  na gry o charakterze hazardowym, wśród których liderem jest Lotto. Każdy, kto stara się trafić przysłowiową „szóstkę”, wie, że od lat za swoją szansę może zapłacić jedynie gotówką. W popularnych kolekturach w Polsce wciąż możliwe są jedynie płatności gotówką, choć właściciel marki Lotto niedawno wprowadził pilotowy program, umożliwiający w 40 kolekturach płatność kartą. Choć totalizatory sportowe nadal nie wykorzystały w pełni potencjału drzemiącego w transakcjach bezgotówkowych, to wyraźnie dostrzec można dążenie do usprawnienia systemu płatności. Eksperyment przebiegł na tyle pomyślnie, że już niedługo możemy spodziewać się wprowadzenia bezgotówkowego modelu transakcji w całym kraju.

Jedno jest pewne – w przyszłości fizyczne pieniądze będą dla nas tym, czym dziś dla fanów Spotify są płyty winylowe: kolekcjonerskim urozmaiceniem codzienności. Coraz więcej firm dostrzega potrzebę wprowadzenia transakcji bezgotówkowych, wychodząc naprzeciw oczekiwaniom klientów. Rezygnacja z tradycyjnych pieniędzy jest wygodna, zwiększa nasze bezpieczeństwo i przeciwdziała kradzieżom. A korzystanie z monet i banknotów bywa  zwyczajnie uciążliwe. Dzięki płatnościom bezgotówkowym możemy być pewni, że pani ekspedientka w sklepie nie zapyta, czy może być winna grosika.